
Zaczynamy nowy sezon Chodzę Bo Lubię! To już piąta odsłona naszej akcji.
Na ten tydzień przygotowaliśmy dla Was kilka ćwiczeń na przebudzenie, rozgrzanie i przywitanie nowych uczestników.
Jak wiemy, niektóre z lokacji CBL obudziły się dopiero z zimowego snu, część z nas nie odpoczywała i co tydzień spotykała się na zajęciach, a najlepsze jest to, że pojawiły się nowe „oddziały” Lubiących Chodzić.
Powitajmy ich serdecznie..
Proponujemy na początek wprowadzić zwyczaj witania się z naszymi uczestnikami. Nie muszą to być wielkie przytulasy i buziaki.. na początek możemy przybić z każdym pionę, przedstawić się i rzucić jakieś miłe słowo. Przy okazji zwracamy uwagę na kije z którymi do nas przyszli, czy są odpowiednie do zajęć, a w razie braku takowych proponujemy zastępcze (każdy trener powinien posiadać kilka sztuk w przysłowiowym bagażniku).
Wspólne zdjęcie..
Jak wiemy trening bez wspólnej foty nie liczy się. Zdjęcie potrzebne jest nam trenerom do raportów, ale wielu naszych uczestników uwielbia także social media. Umożliwmy im pokazanie naszej społeczności i naszych darmowych treningów, jest to za razem świetna reklama naszych zajęć i zaproszenie dla kolejnych uczestników. Podczas „pstrykania” możemy wymyślać jakieś okrzyki, czy dziwaczne miny.. jeden z naszych trenerów Darek mawia po zrobieniu pierwszego zdjęcia: „to smutne zdjęcie już mamy, teraz poproszę o wesołe”. Fajny patent na zrobienie wspólnego zdjęcia na którym są wszyscy, nawet fotograf pokazał kiedyś kolega Tomasz z Piotrkowa Trybunalskiego. Potrzebujemy telefon z samowyzwalaczem, kij do NW i gumkę do włosów.. wszystkie „narzędzia” powinniśmy znaleźć wśród uczestników, ewentualnie wychodząc na trening schować „gumkę” do kieszeni.
Przebudzenie/rozgrzewka..
Zaprośmy teraz naszych kijkarzy do wspólnej „rozgrzewki”. Na początek rozruszajmy się bez kijków w zabawie, w której możemy się troszkę poznać. Ustawmy się w rozproszonej grupie, tak aby każdy miał swobodę ruchu. Na sygnał każdy z każdym wita się podaniem ręki lub przybiciem piątki i przedstawia z imienia. Dajmy sobie na to zadanie 60sekund. Kolejne zadanie również związane z poznawaniem się, będzie polegało na utworzeniu szeregu w kolejności alfabetycznej według imion. Ostatnim z tej serii wyzwaniem będzie ustawienie się według wzrostu. Poprośmy uczestników o rozpoczęcie tej zabawy ze swoimi kijami. Utworzony szereg od najmniejszego do największego umożliwi nam sprawne sprawdzenie lub dopasowanie odpowiedniej długości kijów. Po tak delikatnej rozgrzewce możemy wykonać kilka ćwiczeń rozgrzewających nasze ramiona (obszerne wymachy ramion do przodu i do tyłu), klatkę piersiową (przekładanie kijków z ręki do ręki przed klatka piersiową), biodra (krążenia bioder), kolana (przysiady), stawy skokowe (wspięcia na palce i pięty). Zwróćmy tutaj szczególną uwagę na osoby, które pojawiły się u nas pierwszy raz, oraz na osoby starsze. Nie zniechęćmy ich zbyt mocną rozgrzewką, dla niektórych z nich może to być pierwsza aktywność od dłuższego czasu. Tak przygotowaną grupę poinformujmy o kwestiach bezpieczeństwa poruszania się z kijami, bezpieczeństwa na leśnych ścieżkach, czy drogach, gdzie nie jesteśmy jedynymi użytkownikami ruchu.
Pierwsze kroki..
Na spotkaniu trenerów padło zdanie.. „zaopiekujmy się nowymi”, dlatego też prosimy Was poświęcajcie im swoją uwagę. Mówi się, że najważniejsze jest pierwsze wrażenie, a u nas dodatkowo pierwsze kroki. Jak dobrze zaczniemy maszerować z kijami od samego początku to łatwiej nam będzie poznawać kolejne tajniki i tym bardziej marsz z kijami będzie przynosił nam prozdrowotne efekty. Na pierwszym spotkaniu podzielcie się ze wszystkimi uczestnikami swoją wiedzą trenerską i przekażcie podstawy poruszania się z kijami. Stali bywalcy utrwalą sobie informacje, a debiutanci posiądą nowe umiejętności takie jak naprzemienna praca kończyn, czy wahadłowy ruch ramion. Ruszajcie..
Rozciąganie..
Pamiętajmy, że każdy z naszych treningów powinien składać się z trzech części. Rozgrzewka przygotowująca nasze ciało do części głównej treningu, a na zakończenie regeneracja naszych mięśni i ścięgien. Ustalmy, że będą to stałe punkty naszych treningów. Wprowadźmy dobre nawyki, a będziemy cieszyć się zdrowiem, lepszą kondycją, szybszą regeneracją i zmniejszymy ryzyko kontuzji.
Na koniec..
Wypadałoby się jakoś pożegnać i podziękować za owocne spotkanie.. tutaj liczymy na Waszą inwencję twórczą. Najprostszym podziękowaniem są oklaski, ale ciężko jest klaskać w rękawiczkach od kijów. Zapewne znacie „kijkowe oklaski”, gdzie uderzając kijkami o siebie generujemy charakterystyczny stukot.
Bawcie się doskonale i wypatrujcie kolejnych porad.. Dzięki!